Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: "Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?" (Łk 24, 13-35)
Na mszy w południe było kazanie - o świetle Bożego Narodzenia.
Piękna szopka z lampkami zaintrygowała wszystkie dzieci. Ksiądz Jakub mówił, że jak mały Jezus przychodzi to oświetla wszystko, co ciemne i smutne. To światło zmienia wszystko w nas i wokół.